Dzisiaj recenzja :D zapraszam...
Kilka tygodni (myślę że z 7 będzie :) ) temu Rudemu po tym jak skończył 15 kg brita premium medium, zmieniłam mu karmę. Karmę wybierałam awaryjnie, telefonicznie, wybór padł na bezzbożowego boscha. Jak tylko dostałam karmę, zaczęłam wczytywać się w skład, który wygląda następująco:
świeże mięso z kaczki ( min. 60 % ), skrobia ziemniaczana, białko ziemniaczane ( min. 8 % ), groch ( suszony ), hydrolizowane białko ( kaczka ), fosforan dwuwapniowy, suszone drożdże piwne ( min. 0,04 % β-glukany ), nasiona psyllium, włókna celulozy, glukozamina, siarczan chondroityny, sproszkowana cykoria, ekstrakt z juki ( suszone )
Na wstępie wita nas opakowanie: na zamek strunowy (nadal mam te opakowania, przechowuję w nich różne inne karmy :D ), przyozdobione kilkoma zdjęciami psiaków uprawiających różne psie sporty i różne informacje: że jest to karma monoproteinowa (ma 1 źródło białka, przez co jest dobra dla alergików), klasy high premium (co kolwiek by to miało znaczyć :p, te oznaczenia są mało warte ), procent białka i tłuszczu itp :p.
Kiedy otworzymy owe opakowanie od razu czuć specyficzny zapaszek (da się przyzwyczaić :p ), widoczne chrupki mają nieregularny kształt, łatwo je połamać (karma jest półwilgotna ), są wielkości mniej więcej 5 gr....
No ale co na to Tobi?
Rudy zajadał się nią przez dłuższy czas (mieliśmy 4 kg), ale na sam koniec trochę już mu zbrzydła, co i tak uważam za sukces, z Rudzielca straszny niejadek jest :p. Z przyswajalnością było ok.
Cena:
Jeśli chodzi o cenę to, przynajmniej moim zdaniem karma jest droga. Ja kupilam ją awaryjnie, jak już pisałam. Cena waha się od 160 zł do nawet 360 zł za worek 12,5 kg (cena ostatnio bardzo spadła, kiedy Tobi karmę jadł, najtańsze worki były po 200 zł). W podobnej cenie, a jakościowo o niebo lepiej można kupić np. TOTW, Simpsons i wiele innych... (nie bierzcie tego za reklamę, wpisałam tylko kilka karm, które kojarzę :) )
No to teraz może małe podsumowanie:
Zalety:
+ bezzbożowa
+ monoproteinowa (dobre dla alergików)
+/- półwilgotna (zależy jaki pies :p)
+ bez mączek
+ opakowanie
+ dobrze przyswajalna
+/- duże chrupki (dla małych psów może to być problem, jednak z 2 strony karma jest półwilgotna przez co łatwa do pogryzienia, niestety nie wiem, jak jest, nie miałam okazji poczęstować nią małego psiaka)
Minusy:
- cena
- zapach (dla ludzi minus dla psów plus :p )
Mam nadzieję że jest OK, starałam się niczego nie pominąć.
Pozdrawiamy Ania i Tobi
Ps. Przepraszam za to głupie zakreślenie, ale coś mi bloggerze nie działa tak jak powinien :) ;)
środa, 14 października 2015
wtorek, 6 października 2015
Dzisiejszy spacer i nowe akcesoria
Przed chwilą wróciłam z Tobim z spaceru. Wzięłam: linkę treningową, trenerki, smycz, tablet (żeby móc zrobić dla Was zdjęcia) i oczywiście psa :p. Idąc na boisko (bo to jest nasz stały teren , jeśli nie mam czasu pójść gdzieś dalej) boisko opuszczone, dużo pisarzy tam chodzi) skupiłam się na chodzeniu na luźnej smyczy, kilka momentów było takich że nie ciągnął przez dłużej niż 5 sekund (taa... przy niewybieganym Rudym to jest sukces) z czego się bardzo cieszę. Potem, już na boisku spóściłam go ze smyczy i zaczęłam rzucać kija (rzutkę mamy, gorzej z piłką, bo żadna nie wytrzymała dłużej niż 2 spacery ), zauważyłam że jest 2 pies... myślałam że Tobi zaraz tam podbiegnie i... nie. Rzucałam mu i rzucałam, Tobi chyba od czasu do czasu widział tego psa, ale go olewał... w końcu podbiegł, 2 pies był wielkości JRT i chyba trochę się przestraszył jakże olbrzymiego Rudego, Tobi po chwili stania w bezruchu zrozumiał, że ten pies wyprasza sobie żeby on go obwąchiwał i poszedł zająć się wąchaniem krzaków, a 2 pies poszedł do właścicielki. Potem po chwili swobodnego biegania wzięłam go na linkę i poćwiczyliśmy przywołanie. Chodzę z Tobim i nagle patrzę a z górki schodzi pewien Pan z 2 psami typu bull. Ja oczywiście nic nie mam do pitbulli, amstaffów (ostatnio 1 wprowadzałam w schronisku)itp., ale akurat wiem że ten Pan specjalnie przypina swoje piesy na smycz przy innych psach, więc sądzę że nie bez powodu, no i wolę nie ryzykować skoro widać że osoba mająca 2 psa nie chce żebym spuszczała mojego futrzastego ;). Tobi trochę pociągnął na lince, więc stwierdziłam że bez sensu żeby jeszcze zostawać, Tobi już był wybiegany, a gdybym została to by się tylko miotał więc wróciliśmy do domu. Wracając jeszcze poćwiczyliśmy trochę olewanie psów za płotem i chodzenie przy mnie bez smyczy.
![]() |
| Tylko te dwa się choć trochę nadawały :p |
***KONIEC***
Teraz temat akcesorii. W czasie tych 7 miesięcy uzbierało się trochę akcesorii... trochę kupnych, trochę samoróbek.
Samoróbki
1. Zestaw "walentynkowy" - Obroża na zatrzask + smycz łańcuszkowa
2. Aport... rozwalony... dlatego daję 2 zdjęcia: przed rozwaleniem i po :p
Kupne
1. Znany i lubiany KONG ( wersja extreme, rozmiar L )
2. Pojemnik na woreczki i zapas woreczków
3. Smycz z dechathlonu (właściwie to nie kupiona tylko wzięta za bon :p)
To już wszystko :)
Pozdrawiamy Ania z Tobim ♡
poniedziałek, 5 października 2015
Zmiany, zmiany, zmiany...
Ładnych parę miesięcy minęło od ostatniego postu... blog całkowicie odnawiam: nowy wygląd, nowy tytuł, nowości w zakładkach itp. Podczas tych kilku miesięcy zdążyłam obeznać się w świecie psich karm, nauczyć się z Tobim dużo nowych rzeczy, Rudemu również poukładało się w główce... dorósł :p. Ja z kolei (mam nadzieję) nauczyłam się pisać ciekawsze i bardziej poukładane posty. Niestety zdjęcia jeszcze będą nie najlepsze, ale już niedługo się to zmieni, bo zbieram na aparat (tutaj poproszę o propozycje co do firmy, modelu ;) ). Mam również nadzieję że chociaż 1 osoba została na tym blogu, w co wątpię... no, ale zobaczymy. Zachęcam do odwiedzenia wszystkich zakamarków bloga, dużo się pozmieniało!
Pozdrawiamy Ania i Tobi :)
Pozdrawiamy Ania i Tobi :)
piątek, 27 lutego 2015
Pierwsza wygrana i pomysł na posty :)
Hej!
Pierwszy raz coś Tobi wygrał w konkursie (konkurs fotograficzny). Tak wiem wiem że w 1 poście pisałam (a raczej Tobi :p ) że dostaliśmy piłkę i smaki... ale to były konkursy robione przez moje koleżanki :p! Ten jest taki bardziej prawdziwy :p (u 1 koleżanki dostałam 2 miejsce bo wzięły udział 2 osoby, a u drugiej 3 miejsce bo... tak :p... nie wiem czemu). Rudy wygrał: smycz, miskę, kość, piłkę. Wygrał nagrody za 1 miejsce. Mam zdjęcie ale robione naprawdę na szybko :p.
OK Tobi z nagrodą :)
Pierwszy raz coś Tobi wygrał w konkursie (konkurs fotograficzny). Tak wiem wiem że w 1 poście pisałam (a raczej Tobi :p ) że dostaliśmy piłkę i smaki... ale to były konkursy robione przez moje koleżanki :p! Ten jest taki bardziej prawdziwy :p (u 1 koleżanki dostałam 2 miejsce bo wzięły udział 2 osoby, a u drugiej 3 miejsce bo... tak :p... nie wiem czemu). Rudy wygrał: smycz, miskę, kość, piłkę. Wygrał nagrody za 1 miejsce. Mam zdjęcie ale robione naprawdę na szybko :p.
OK Tobi z nagrodą :)
Taaak... widać połowę mojego brata :p.
Teraz jeśli chodzi o posty... bloga zawiesiłam bo nie miałam na nie pomysłu i nie miałam aparatu... no i posty były bezsensowne, krótkie itp. Więc pomyślałam że będę dodawać posta 1 na tydzień np. w Soboty. Co wy na to? Jeśli chcecie żeby tak było to napiszcie w komentarzu :). I bardzo dziękuje że kilka osób zostało na blogu :). Mam nadzieję że będzie coraz więcej obserwatorów :).
Pozdrawiamy
A&T
środa, 25 lutego 2015
Wracamy już naprawdę na stałe i kilka nowości :)
Hej!
Uff... jak ja dawno nie pisałam. Ale wszystko się wyrównało i teraz już zacznę :). W tym poście zasypię was zdjęciami :).
Ok to z Tobim chodzimy normalnie na spacery, kupiłam mu flexi i guardy :). Szelki już przegryzione... muszę kupić nowe i pamiętać żeby je zdejmować... jak Tobi się nudzi znajduje sobie inne dla niego ciekawe zajęcia.
Dochodzą też nowe sztuczki:
- ukłon
- w 100% dopracowana "piątka"
- uczymy się "poproś"
- uczymy się "a kuku"
... nie pytajcie co to za ostatnia sztuczka... chyba gdzieś ją widziałam i zaczęliśmy ćwiczyć. Poproś już prawie opanowane. Ze sztuczkami wleczemy się jak żółwie :p. Chodzę do nowej szkoły gdzie lekcje są do 15 + dojazd do domu, dlatego z Tobim trudno było wychodzić na spacery w Grudniu :(. Ale jak już powiedziałam wszystko się wyrównało :). Stwierdziłam też że nie odpuszczę sobie pisania tego bloga. Przez te moje zwieszania ja mam kilka obserwatorów a np. koleżanka od Dziny 31 :p. No trudno. Mam nadzieję że w końcu blog odżyje. Z Tobim zacznę niedługo zaczniemy bikejoring. Niestety teraz jakość zdjęć w porównaniu do tamtych.. dużo słabsza.
Zapraszam was do naszego nowego FB: Rudy Psiak - Tobi (powinno wam wyskoczyć :p)
Pozdrawiamy A&T
A teraz zdjęcia. Większość robiła Iza :p
Uff... jak ja dawno nie pisałam. Ale wszystko się wyrównało i teraz już zacznę :). W tym poście zasypię was zdjęciami :).
Ok to z Tobim chodzimy normalnie na spacery, kupiłam mu flexi i guardy :). Szelki już przegryzione... muszę kupić nowe i pamiętać żeby je zdejmować... jak Tobi się nudzi znajduje sobie inne dla niego ciekawe zajęcia.
Dochodzą też nowe sztuczki:
- ukłon
- w 100% dopracowana "piątka"
- uczymy się "poproś"
- uczymy się "a kuku"
... nie pytajcie co to za ostatnia sztuczka... chyba gdzieś ją widziałam i zaczęliśmy ćwiczyć. Poproś już prawie opanowane. Ze sztuczkami wleczemy się jak żółwie :p. Chodzę do nowej szkoły gdzie lekcje są do 15 + dojazd do domu, dlatego z Tobim trudno było wychodzić na spacery w Grudniu :(. Ale jak już powiedziałam wszystko się wyrównało :). Stwierdziłam też że nie odpuszczę sobie pisania tego bloga. Przez te moje zwieszania ja mam kilka obserwatorów a np. koleżanka od Dziny 31 :p. No trudno. Mam nadzieję że w końcu blog odżyje. Z Tobim zacznę niedługo zaczniemy bikejoring. Niestety teraz jakość zdjęć w porównaniu do tamtych.. dużo słabsza.
Zapraszam was do naszego nowego FB: Rudy Psiak - Tobi (powinno wam wyskoczyć :p)
Pozdrawiamy A&T
A teraz zdjęcia. Większość robiła Iza :p
wtorek, 23 września 2014
Nasz dogtrekking i nowa "seria" zakładka na blogu ;)
A więc tak dogtrekking był udany (pewnie myślicie teraz że mam namyśli miejsce 1,2,3... nieee :p. Po prostu było fajnie :)). Nie biegam z Tobim na dogtrekkingu tylko tak "rekreacyjnie sobie chodzimy" :), ale... umówiłam się z tatą że kolejny dogtrekking biegniemy... ale truchtem. A więc tak jak już wiecie byłam tam z moją najlepszą przyjaciółką i jej suńką. Zdjęcia są tylko że... Pestka dała sobie zrobić ładne zdjęcia tylko pod koniec :p. Zdjęcia i tak telefonem. A więc tak ogólnie to trasa ok. 10 km fitness :). A chociaż nie wygraliśmy to i tak się cieszyłam bo dostałam medal pamiątkowy i smaki które Tobi uwielbia (edit: smaki już zjedzone ;)) z e-pies.
Dobra foty:
Dobra foty:
Oto przed wami Pestka!
Tobi- pies na medal! ;)
Pestka i Tobi
A teraz ta nowa seria/zakładka na blogu. O co w tym chodzi? Będą to posty które oczywiście będę też publikować na stronie głównej, ale tam będzie ich zbiór. Będą to posty z opisanymi krok po kroku instrukcjami jak zrobić akcesoria dla psów np.: szelki, smycze, obroże i może jakieś zabawki... ciacha... :).
Tutaj uszyta dzisiaj przeze mnie obróżka, ale nie dla Tobiego... Tobiemu zrobię podobną, bo nie chcę żeby chodził w tej pół-zaciskowej obroży która ma :).
Ta dam!!!
rozszerzona na max
i taka zmniejszona na mini
Tutaj dla porównania obroża Tobiego (po lewej)
To do kolejnego postu :).
Ania ;)
PS. Mój wakacyjny leń mnie opuścił więc posty będą się pojawiać tak częstov jak kiedyś
PPS. Chcecie po 1. Taką zakladkę? po 2. Jak zrobić taką obrożę? :)
piątek, 19 września 2014
A Jutro...
Jedziemy na dogtrekking! Z moim tatą, moją najlepszą przyjaciółką i jej sunią Pestką (oczywiście Tobiego nie zabraknie :))! W wakacje nie miałam czasu bo wyjazdy akurat się pokrywały :P. Obiecuje że wreszcie napiszę jakiegoś PORZĄDNEGO posta :). Zauważyłam że blog traci chyba czytelników. Mniej komentarzy itp. Ale zostańcie proszę, zacznę pisać porządniejsze posty no... wiecie lenia w wakacje miałam, a dla Tobiego za gorąco :).
Ania ;)
Ania ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























